Agnes May Life

Wybierz kurs na planetę szczęśliwe życie i płyń w swoim tempie do celu.
NIE ODKŁADAJ SIEBIE NA PÓŹNIEJ

Czego staram sie nie robić jesienią i zimą, aby nie zepsuć sobie nastroju

Czas jesień- zima, to taki czas, kiedy nie trudno popaść w melancholię, czy smutek. Dlaczego? To bardzo proste.  Wstajesz, jest ciemno. Wracasz z pracy, zaraz zrobi się ciemno. Brak słońca, światła bardzo negatywnie wpływa na organizm.  Pogoda też nie podnosi nas specjalnie na duchu- choć akurat w tym roku nie można narzekać! Październik był bardzo łaskawy. Chyba się ze mną zgodzisz? Nadchodzi jednak szaro-buro i ponuro. Chciałoby się gdzieś wyjść, ale wieje. Chciałoby się iść pobiegać, ale pada. I w sumie, to już nic Ci się nie chce, bo zaraz będzie ciemnio. Wszystko to razem sprzyja złemu nastrojowi. Bardziej dostrzegamy to, co złe. Zamiast skupiać się na pozytywnych aspektach.

 

 

 

Nie wszystkie dni są dobre, ale w każdym można znaleźć coś pozytywnego.

 

I tego właśnie się trzymam. Czego nie robić jesienią, aby zachować dobry nastrój, trzymając się powyższego zdania?

 

Nie marudzę i nie narzekam

Jak łatwo jest poddać się narzekaniu innych? Razem z nimi popłynąć ze strumieniem marudzenia. Ja jednak jestem przekonana o tym, że słowa mają znaczenie i to, o czym mówimy, staje się naszą rzeczywistością. No, bo przecież, jeśli ciągle narzekasz, to nie skupiasz się już na niczym innym. Całą swoją uwagę kierujesz na to, aby dostrzegać tylko to, co negatywne. Żeby wyłapać to, co ci przeszkadza i podzielić się tym ze światem. A może właśnie pięknie zachodzi słońce? A Ty narzekasz, że już ciemno, szaro i ciągle masz brudne buty po wyjściu z pracy. Nie narzekam na coś, skoro nie mam na to wpływu. Jeśli ciągle jesteś negatywnie nastawiona, to nie dostrzeżesz niczego pozytywnego. Twoje słowa mają moc, tworząc Twoja rzeczywistość. Dlatego ja staram sie nie narzekać i nie jestem kompanem narzekających koleżanek.

 

Marznąć

Nie cierpię marznąć. M.in. dlatego noszę czapkę. Lubię mieć ciepły szalik zawinięty wokół szyi. Lubię mieć ciepłą kurtkę albo miękki sweter. A jeśli przyjdą mrozy, na pewno założę ciepłe skarpety zanim włożę buty.  Rękawiczki zabieram do kompletu.

 

 

W domu jestem zaopatrzona w pudełka zielonej herbaty. Ale takiej z dobrym składem. Nie kupuję herbat przepełnionych sztucznym aromatem.  Więc w okresie jesienno-zimowym, herbat piję na potęgę!  Nie ma to jak ciepła herbata na zimny wieczór.

 

 

Uwielbiam ciepłe papcie. Przecież w stopki musi być mi ciepło. Wszystkie choroby zaczynają się od zimnych stóp. A dodatkowo lubię zapalić wieczorem świeczki, aby zrobić nastrój w mieszkaniu, a same płomyki świec dodają wrażenie dodatkowego ciepła. A jeśli do tego dodam ciepłą kąpiel… Rewelacja.

 

Jeść byle, czego

Latem chętniej sięgałam po sałatki z pomidorów i sałaty. Teraz chętniej jem ciepłe rzeczy. Ale nie znaczy to, że jem gotowe dania z supermarketu. Nie powiem, czasami skuszę się na gorący kubek, ale zdarza mi się to raczej rzadko. To prawda, że warzywa nie mają już takiego smaku. A niektórych owoców nie można już kupić, dlatego chętnie sięgam po mrożonki. I ze smakiem dodaję je do moich pysznych koktajli, które codziennie rano zabieram ze sobą do pracy. Mniam!

 

zielone smoothie

 

 

Rezygnować z ruchu

Jeśli przeglądałaś mojego bloga, to wiesz, że biegam. I żeby było śmieszniej, moje bieganie zaczęłam właśnie zimą! Ktoś mógłby pomyśleć, zimą? Tak, właśnie. Dlatego wiem, że jak się chce, to można wszystko. Powiem więcej, bieganie w porze jesienno-zimowej jest bardzo przyjemne. Mi akurat nie przytyka się nos tak, jak latem, kiedy jest gorąco. Po prostu, czysty przepływ powietrza. Wystarczy tak naprawdę odpowiednio się ubrać i można lecieć. A te endorfiny… Rozruszane całe ciało… Wierz mi na słowo, jest mega przyjemnie… Uwielbiam to!

 

bieg wośp

 

Ale Ty nie musisz biegać. Ty możesz robić zupełnie, co innego. Każdy z nas jest inny i lubi inne rzeczy. Możesz spacerować, albo jeździć na rowerku stacjonarnym, albo ćwiczyć z Chodakowską przed telewizorem w domu. Nie ważne. Po prostu się ruszaj! A może chodzisz na zumbę? Daj znać, chętnie poznam Cię bliżej.

 

Żyć bez pasji

Warto jest wiedzieć, co się lubi. I robić tego więcej. Wiem, że często o tym wspominam na blogu, czy na IG. Ale taka jest prawda. Ja medytuję, biegam i każda z tych rzeczy sprawia mi ogromną przyjemność. Bieganie budzi moje ciało, endorfiny budzą energię i cała ja jestem mega szczęśliwa. I Ty też możesz, jeśli tylko chcesz. zastanów sie, co lubisz robić? Co sprawia Ci przyjemność?

Medytacja, wprost przeciwnie. Uspokaja mnie, wycisza, pozwala skupić się na tym, co tu i teraz. To mój wewnętrzny świat, ale jaki fantastyczny. Bardzo to lubię.

 

rezerwat cisy staropolskie

 

Moją pasją jest też mój poranek. Jak myślę teraz o tym, to aż się uśmiecham. Czyli piszę Ci całą prawdę, tak jak jest, jaka jestem.  Cała ja.

 

Uśmiechaj się

I to jak najczęściej. Każdy powód dobry. A jak nie masz powodu, to może rozśmieszą Cię komedie? My już oglądliśmy je kilka razy, dlatego je polecam.

 

 

A jakie Ty masz sposoby, aby nie poddać sie jesiennemu przesileniu? Aby jesienna melancholia nie zapukała do Twoich drzwi? Masz jakieś swoje sposoby? Bo przecież w każdym dniu można znależć coś dobrego. Zgodzisz sie ze mną?

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

shares