Agnes May Life

Wybierz kurs na planetę szczęśliwe życie i płyń w swoim tempie do celu.
bajka dwa kwiaty na parapecie
BAJKI DOBRYCH MYŚLI

Na parapecie okna

Latała sobie mała pszczółka i odwiedzała kolejne kwiaty. Najbardziej lubiła podlatywać do okien kamienicy. W oknach witały ją radosne, kolorowe kwiaty w doniczkach. Witała się z nimi i z każdym zamieniła jedno słowo. Lubiły ją wszystkie kwiaty, lubiło ją słońce.

bajka dwa kwiaty na parapecie

Prolog

– Och! Jak wy pięknie wyglądacie! Oczu nie mogę nadziwić. Takie kolorowe macie płatki, kołyszecie swoimi zielonymi łodygami na wietrze.

Kwiaty patrzyły dumnie i radośnie na pszczółkę.

Któregoś dnia pszczółka, zwróciła uwagę na jedno okno na parterze, do którego nigdy jeszcze nie zaglądała. Podleciała do parapetu, a tam zobaczyła kwiat… Taki zupełnie inny od wszystkich. Smutny ze zwiniętymi liśćmi. Nie wyglądał jak inne radosne kwiaty.

-Co ci jest kwiatuszku?

Kwiatek nie odpowiedział. Patrzył tylko i kołysał się na wietrze. Stał w swojej doniczce samotny i tylko patrzył na ptaki i złote słońce na błękitnym niebie. Patrzył z zachwytem.

Pszczółka latała to tu, to tam. Cieszyła się z wiosny, z lata i ciepłego słońca. Zapomniała o smutnym kwiatku w doniczce na parapecie w smutnym oknie.

– Jesteś brzydki! Masz brzydkie liście i nikt cię nie chce. Nie pachniesz, a twoje płatki są pomarszczone i bez kolorów. Nic nie jesteś wart, nic z ciebie nie będzie. Tylko brzydki, suchy badyl! – krzyczała kobieta do kwiatka.

Kwiatek milczał. Łzy zielone cisnęły mu się do zielonych oczu. Słuchał słów gorzkich, jak gorzkie stało się jego serce. Słuchał słów, które raniły jego duszę.

Pszczółka podleciała do kwiatka i popatrzyła w jego smutne, zielone oczy.

– Jesteś piękny… Tak pięknie wychylasz się do słońca. Tak cudownie kołyszesz się z wiatrem. Przylecę tu jutro.

Jednak następnego dnia kwiatka już nie było na parapecie w smutnym oknie. Nie było już doniczki.

Minęło lato. W kolejną wiosnę pszczółka znowu latała po łące i odwiedzała kwiaty na parapetach w oknach. Nagle, nie mogła uwierzyć w to, co widzi. Na parapecie w oknie na trzecim piętrze stał kwiat. Ten sam kwiat, który stał w smutnym oknie.

– Jesteś śliczny jak motylek. Masz piękne płatki i tak wspaniale kołyszesz się z wiatrem. Pachniesz cudownie, jak łąka i lato. Rośnij kwiatuszku i zachwycaj dalej moje oczy- szeptała do niego czule kobieta- Pamiętasz jak znalazłam cię na śmietniku? Jak pięknie teraz rozkwitłeś mój kwiatuszku…- i pocałowała jego delikatne płatki.

Pszczółka nie mogła uwierzyć, jak bardzo zmienił się kwiat. Dziś zupełnie inaczej patrzył na słońce. Wierzył w swoje piękno i radośnie patrzył na pszczółkę.

– Jak dobrze, że jesteś kwiatuszku. Jesteś piękny w swoim sercu. Jesteś piękny w swoich oczach.

Kwiat uśmiechnął się do pszczółki. Od teraz pszczółka codziennie przylatuje do kwiatka i codziennie mówi:

– Jesteś piękny jak słońce i kolorowy jak tęcza. W twoich oczach widać łąkę. Twoja łodyga tak pięknie kołysze się na wietrze. Twoje listki są jak kolor twoich oczu.

– Jestem piękny i tak lubię wychylać się do słońca. Moje płatki są miękkie i kolorowe jak tęcza…

Kwiatek uśmiechnął się do słońca i do pszczółki. Tym razem, jego zielone oczy śmiały się razem z jego zielonym sercem. Z zielonych oczu popłynęły łzy. Były to łzy szczęścia…

bajka dwa kwaity na parapecie

Epilog

Słowa mają moc! Wpływają na to, co myślimy o sobie i na ile wierzymy w siebie? Szukaj słów dobrych i ciepłych dla swojego serca. Dziel się dobrocią i miłym gestem. Może akurat dziś, gdzieś za rogiem jakaś osoba potrzebuje słów ciepłych i kojących. Bądź ciepłym słowem i nieś miłość dalej w świat. Niech kwitnie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

shares