związek na odległość
DZIEŃ JAK CO DZIEŃ

Związek na odległość #2 Co to za rodzina?

Związek na odległość… Niektórzy patrzą na Ciebie z litością, a jeszcze inni z chęcią krytykują Twoje życie. Chociaż niewiele wiedzą o Tobie o tym, co czujesz i jak funkcjonuje Twoja rodzina. Jak żyje się Wam w tym związku na odległość. Wiem, że przykro jest, kiedy do Twoich uszu docierają opinie:

  • A co to za rodzina?
  • Ty, to musisz być biedna
  • Dlaczego was tam nie ściągnie?
  • Polacy tam, to takie rzeczy robią…
  • A mąż mojej koleżanki okazało się, że miał tam drugą rodzinę
  • A co to w ogóle za związek?
  • Dzieci, to takie półsieroty
  • Taki związek na odległość nie ma sznas

związek na odległość

Rodzina, jak każda inna

Czy to, że twój mąż jest tam, a Ty tu bardziej naraża wasz związek na zdradę? Czy Twój mąż ma większą skłonność do zdrady niż mąż koleżanki, który pracuje w delegacji w Polsce, albo czyjś mąż pracujący w drugim końcu miasta? Nie sądzę. Fakt jest taki, że faktycznie On ma tam więcej „luzu”. Nie musi martwić się szczepieniami dzieci. Nie musi przejmować się, że Wasz syn znowu jest chory i ma wysoką gorączkę. Sprawy zakupu nowej pralki także nie jest na jego głowie. Nie zajmują go sprawy Twojej codzienności. Bo zwyczajnie go nie ma w domu. Masz o to żal i pretensje. Ale o tym już pisałam, masz do tego prawo. Do każdych swoich uczuć masz prawo. Czasem nawet płaczesz i dobrze. Wylej swój żal poprzez łzy. Nie pozwól, aby uciskał Twoje serce, bo wybuchnie z podwójną siłą w najmniej oczekiwanym momencie. Związek na odległość, nie jest prosty. Ale czy związki takie, tu na miejscu są dużo prostsze? Trochę na pewno, ale nie do końca.
To Ty uczysz swoje dzieci, że trzeba być razem i pomagać sobie, wspierać się, być dla siebie podporą. Jaka to niesamowita lekcja dla Ciebie i Twoich dzieci. Jeśli tylko pozwolisz, Twoje dzieci będą wspierały Cię każdego dnia. Możecie stworzyć zgrany zespół, jeśli tylko dasz Wam szansę.

związek na odległość

Zawsze są dwie strony medalu

Nie jestem biedna. Może czasem samotna, ale nie biedna. Zawsze jest coś, za coś. Nie mam wprawdzie swojego męża przy sobie, a moje dzieci taty. Mam za to spokój finansowy i wiem, że bez wyrzeczeń mogę pojechać na wakacje. Nie bierz moich słów w kontekście, że wolę kasę niż rodzinę w komplecie. Nic z tych rzeczy. Po prostu wolę skupić się na plusach, niż dostrzegać same negatywne rzeczy. Czy to źle? Myślę, że nie. Poza tym, nie myśl, że odległość zabija związek bardziej niż codzienność. I jedno, i drugie ma wpływa na to, jak układa się między Wami. I szacunek. Zawsze szacunek będzie dla mnie kluczowy. Nie ma szacunku, to i związek jest byle jaki. Obojętnie czy jest to związek na odległość, czy nie.

związek na odległość

Kiedy kota nie ma, myszy harcują

Droga koleżanka, tak pięknie potrafi wzbudzić w Tobie strach. Chociaż wcale o to nie prosisz. Twierdzi, że kiedy Ciebie nie ma obok, On korzysta z życia na całego. Słuchasz tego wszystkiego i bywa, że po natłoku jej słów, zaczyna w tobie wzbierać brak zaufania i nerwy, że faktycznie, cały Wasz świat na Twojej głowie. Zaufanie. Bez niego ciężko o cokolwiek budującego. Czasami może być jego deficyt, zwłaszcza po jakiś niewybrednych komentarzach w gronie znajomych. Ale przecież sama wiesz najlepiej, ile czasu spędzasz z Nim na Skype czy telefonie. Tylko zdrowy rozsądek może wspomóc Cię w tej trudnej sytuacji.

Epilog

Związek może się skończyć z różnych przyczyn. Niezależnie czy jesteście razem, czy w związku na odległość. Każdy ma wolną wolę. Jeśli chce zdradzić- zdradzi. Jeśli chce być wierny- będzie wierny. Każdego dnia dokonujesz wyboru i On też.

Jeżeli ten wpis jest dla Ciebie wartościowy, proszę zostaw komentarz i udostępnij go, aby mógł z niego skorzystać ktoś inny. Ktoś, kto może akurat dzisiaj potrzebuje takich słów. Dziękuję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

shares