Co zrobisz, gdy ten lęk w końcu minie? O uzależnieniu od lęku i nowej energii UKHERE

Zatrzymaj się na ułamek sekundy. Weź głęboki, spokojny oddech. Chcę Cię dziś zapytać o coś, co dotyka samej esencji Twojego zmęczenia:

Czy Ty przypadkiem nie uzależniłaś się od swojego lęku?

Dzisiaj podczas sesji, wybrzmiały słowa, które dotyczą tak wielu z nas. Moja klientka, po głębokim procesie, poczuła nagle pustkę. Zapytała mnie z niepokojem: 

„Agnieszka, co ja teraz zrobię? Przecież ten lęk był moim jedynym paliwem. To on mnie napędzał do działania. Co jeśli bez niego po prostu stanę w miejscu?”.

Lęk jako fałszywe paliwo do działania

Wiele z nas działa w trybie „walki lub ucieczki”. Wierzymy, że jeśli przestaniemy się bać o pieniądze, o opinię innych czy o przyszłość, to stracimy motywację. To jeden z najsilniejszych programów, który trzyma nas w pułapce chronicznego stresu.

W procesie spotkałyśmy się z tą częścią jej, która do tej pory działała z lęku. Podziękowałyśmy jej. Bo ona wierzyła, że w ten sposób ją wspiera i chroni. I pozwoliłyśmy jej odejść.

Czas skromności minął, a to, co za Tobą, warto zostawić za sobą.

Nowa Ty – spokojna, osadzona, kochająca

W miejsce, gdzie do tej pory był ucisk i wieczna gotowość do walki, zaprosiłyśmy nową wersję niej. Tę, która jest spokojna, zrelaksowana, która kocha siebie i bezgranicznie w siebie wierzy. W przestrzeni miłości serca, prosto od Stwórcy, otrzymała pozytywne kody i programy, które nasyciły każdą jej komórkę nowym światłem.

Lęk został rozpuszczony.

Pamiętaj, że po tak mocnych sesjach uwalniania naturalne jest ogromne zmęczenie. Twoje ciało i układ nerwowy potrzebują czasu, by zregenerować się do tej nowej, aktywowanej energii. Potrzebują odpoczynku, by „nauczyć się” żyć bez bata lęku nad głową.

Twoja nowa energia – UKHERE

Chcę Cię dziś przeprowadzić na tę samą stronę. Do miejsca, które nazywam UKHERE. To przestrzeń, w której lęk nie jest już paliwem.

Kiedy ten stary lęk minie, nie zostaniesz w próżni. W miejscu palącego napięcia pojawi się czysta inspiracja.

  • Zamiast działać, bo „musisz, żeby nie stało się coś złego”, zaczniesz działać, bo chcesz stworzyć coś pięknego.
  • Twoja sprawczość nie zniknie – ona stanie się lekka, radosna i nieskończenie skuteczna.

Pozwól sobie na spokój i radosne przyjmowanie

Jeśli boisz się, że bez lęku nie dasz sobie rady – to tylko stary program Ego. Twoja Dusza wie, że jesteś diamentem. Twoje uzależnienie od lęku to tylko stary zapis. Możesz go zmienić. Ja już tu jestem i wybieram dla Ciebie tę drogę.

Zapraszam Cię do Klubu Kobiet Mocy, gdzie wspólnie uczymy się tego nowego sposobu istnienia. Uczymy się, jak działać z poziomu miłości, a nie lęku, i jak dawać swojemu ciału prawo do regeneracji.

Bądź dla siebie dobra. Ten spokój, który czeka po sesji uwalniania, to Twoja prawdziwa Moc.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.

Przewijanie do góry